WITAJCIE NA BLOGU Live- Creative TWORZONYM PRZEZ PRACOWNIĘ PROJEKTOWĄ ARTE-INTERNI. PROJEKTOWANIE WNĘTRZ, PODRÓŻE, SKANDYNAWIA OTO CO JEST MOJĄ PASJĄ I INSPIRACJĄ DO DZIAŁANIA. MAM NADZIEJĘ, ŻE ZACIEKAWI WAS KAWAŁEK WŁAŚNIE TEGO ŚWIATA.
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY NA Live Creative- BLOGU O WNĘTRZACH I NIE TYLKO:)


wtorek, 30 października 2018

PROJEKT: salon z kuchnią, czerwoną cegiełką, patchworkiem i miętą/ PROJECT: kitchen & living room with a red brick, patchwork tiles and mint accessories

Niezawodne elementy aby wnętrze nabrało charakteru, przytulnego, domowego klimatu i spójności? Stawiamy na czerwoną cegiełkę, biel i elementy shabby chic, ocieplające drewno, personalizującą farbę tablicową no i mocny akcent w postaci płytek patchwork w kuchni oraz delikatną paletę miętowo-jasnoturkusowo-błękitnych dodatków:) Istotnym elementem będzie też biblioteczka i lampy z naturalnych materiałów. Niecierpliwie czekamy na realizację:)
Elements which we can rely on to make home a happy place with character and warm flavour? For sure we can count on a red brick on the walls, white elements in shabby chic style, wood, blackboard and a strong accent as patchwork tiles together with delicate mint- turquise-lightblue accessories:) An important element is also a bookshelf and lamps made from natural materials. We are waiting impatiently for this realisation:)









poniedziałek, 15 października 2018

PODRÓŻE: Gran Canaria czyli mały kontynent w pigułce/ Gran Canaria a little continent in a nutshell

Gran Canaria podobnie jak Teneryfa określana jest małym kontynentem w pigułce. Jest to absolutna prawda. Znaleźliśmy tam wszystko: tony piasku na słynnych wydmach w Maspalomas, wypalone słońcem bezdroża, zielone zagajniki palmowe, wysokie góry, odludne czarne plaże, do których można dotrzeć szutrem lub jedynie na piechotę małe klimatyczne miasteczka i potężną aglomerację Las Palomas. Pokonując kolejne kilometry za każdym razem można było znaleźć się pośród innego krajobrazu i w całkowicie innym świecie. O dziwo, południe Gran Canarii będące największym komercyjnym kurortem wyspy nie było dla mnie aż tak "traumatyczne" jak południe Teneryfy (o Teneryfie pisałam tutaj). Nie lubię komercji, kurortów i tłumów- uwielbiam naturę, stąd takie miejsca traktuję zwykle z dystansem ale obowiązkowo- aby powiedzieć coś o danym miejscu trzeba je przecież poznać prawda? Być może przez architekturę, która okazała się być zdecydowanie bardziej "poukładana" niż na Teneryfie, czasem nawet przypominająca Lanzarote i ład Cezara Manrique, południe Gran Canarii okazało się dla mnie do przyjęcia. Pomijając tłumy plażujące w Maspalomas i kilometry plaż dla nudystów (tylu gołych pup naprawdę nie naoglądałam się nigdzie) - wydmy zrobiły wrażenie a te same miejsca wczesnym wieczorem przemieniały się w magiczny świat natury kiedy tylko znikali z nich ludzie. Bogaty świat krabów i ptaków okazywał się niedostępny dla turystów biegnących po całym dniu wylegiwania się na kolację i shopping:)


      1.  Dunas de Maspalomas - naprawdę warto! Widok niesamowity a przeprawa przez piasek w prażącym słońcu może naprawdę dać namiastkę przeprawy przez pustynię.


2. Playa des Amadores- zdecydowanie najpiękniejsze miejsca na wyspie znajdują się jadąc na zachód. Jedna z najpiękniejszych plaż Playa des Amadores jest też jedną z najchętniej uczęszczanych i komercyjnych. Wczesny poranek jest na niej znośny- z biegiem dnia pojawiają się tłumy. Droga GC-500 biegnąca wzdłuż wybrzeża jest naprawdę przyjemna, idealna do podziwiania widoków i oceanu. Wszystkie drogi na Gran Canarii naprawdę zachęcają do przemieszczenia się a nie wylegiwania na plaży:)



















3. Puerto de Mogan- klimatyczne małe miasteczko, w stylu "małej Wenecji". Kolejny komercyjny punkt na mapie, jednak można wypić świetną sangrię a ludzie się bardzo otwarci. Nie można narzekać na architekturę i przepięknie kwitnące bugenwille.








4. La Veneguera- poza komercją i utartym szlakiem. Aby dostać się na tą plaże musieliśmy przejechać ok 10 km przez szuter, plantację bananów, kamienie i dziury....Na końcu tej męki naszym oczom ukazał się widok niemalże jak na bezludnej wyspie, plaża z czarnym piaskiem i kamieniami, kamper a w niedługim czasie mężczyzna wyglądający niemalże jak Robinson Crusoe i jego dwa psy:) Miejsce niezwykle refleksyjne, szczególnie kiedy można na własne oczy zobaczyć jak niewiele do życia potrzeba....



Z doświadczenia już wiemy, że najlepsze lokalne jedzenie znajduje się zawsze w najmniej uczęszczanych przez turystów miejscach i takich właśnie szukamy. Co z tego, że nikt nie mówi po angielsku- świetne jedzenie da się zamówić i bez tego:)


5. Barranco del la Aldea, Loz Azulejos i droga GC210- jadąc z zachodu wgłąb wyspy można podziwiać niezwykłe Barranco de la Aldea i przejechać drogą przez góry nr GC210, która w przewodnikach odradzana jest dla kierowców o słabych nerwach. Niezwykle kręta trasa prowadząca coraz wyżej i wyżej- przepiękne widoki- ale to nic...O prawdziwie krytycznej drodze przewodniki nie piszą- zbaczając na drogę nr 606 można naprawdę zrozumieć co to jazda na krawędzi. Droga jest nie tylko wąska jak 210 na jeden samochód z mijankami, nie tylko ma zakręty na 90 stopni ale ponadto w części nie posiada barier zabezpieczających i jedzie się tuż nad przepaścią...Z wszystkich krętych dróg- nawet drogi Troli w Norwegii, dróg na Teneryfie czy Krecie - ta była najbardziej niebezpieczna. Natomiast na szczycie mogliśmy podziwiać widoki niezwykłe a zza chmur wyłonił nam się szczyt El Teide na Teneryfie! Niezwykłe przeżycie!







6. Niezwykły urok centralnej wyspy czyli drogi poza kurortem- Santa Lucia de Tirajana, Fataga i Arteara...




7. Palmitos Park na Gran Canarii a Loro Park na Teneryfie- jeśli ktoś odwiedził Loro Park na Teneryfie to Palmitos może sobie zdecydowanie odpuścić. Loro Park to zdecydowanie większy obszar gdzie zwierzęta mogą czuć się o wiele swobodniej, odniosłam wrażenie, ze są też dużo bardziej zadbane. Faktycznie są tam też miejsca pokazujące jak zwierzęta się leczy więc można odnieść wrażenie, ze faktycznie trzymanie zwierząt na uwięzi ma w tym przypadku sens. Jestem zdecydowaną przeciwniczką trzymania zwierząt na uwięzi kompletnie bezzasadnie, jedynie dla zaspokojenia ludzkiej ciekawości czy próżności czy co gorsza traktowania tej formy jako biznesu! W Loro Park miałam mieszane uczucia ale na pewno jest to miejsce znacznie lepiej dla zwierząt zorganizowane niż Palmitos. Pomijam kwestie trzymania na uwięzi delfinów!



8. Las Palmas- przejechanie z południa wyspy na północ do Las Palmas to kwestia około 50 minut a zatem warto, biorąc pod uwagę świetną drogę i tanie paliwo- 1 euro za litr! Choć sama stara część miasta nie jest specjalnie rozbudowana ani zbyt mocno atrakcyjna to dla architektury i samej atmosfery (trafiliśmy na tańce seniorów na jednym z placów) warto! Warto wynająć samochód w Cicar- nie wymagają depozytów jak większość innych firm a obsługa jest szybka i konkretna (mając porównanie do innych miejsc gdzie wynajmowaliśmy samochód).




Gran Canaria w pażdzierniku okazała się zdecydowanie bardziej gorąca niż się spodziewaliśmy. Wyspy Kanaryjskie to przecież wyspy wiecznej wiosny i o ile Lanzarote w grudniu czy Teneryfa w kwietniu były faktycznie wiosną czy wczesnym latem to Gran Canaria z 30 stopniowym upałem była naprawdę gorąca. Miejsce warte zwiedzenia - i jest to słowo klucz- zwiedzenia- nie wyleżenia na plaży i nie ruszenia stopą poza kurort- choć każdy ma co woli:):) 

poniedziałek, 8 października 2018

PROJEKT: nowoczesna męska łazienka w dwóch wydaniach/ PROJECT: modern bathroom in two ways

Każde wnętrze można zaprojektować wielorako. To, jaką finalnie osiągnie formę uzależnione jest od wielu czynników ale przede wszystkim od tego, kto będzie z danej przestrzeni korzystał i jakie ma potrzeby. Inaczej wyglądać będzie łazienka w dużym domu z gromadką dzieci, inaczej w małym mieszkaniu i w wydaniu męskim. Projektowanie takiej przestrzeni to analiza różnych opcji funkcjonalnych i wariantów estetycznych. Poniżej projekt, przy którym założenia estetyczne były jasne i skonkretyzowane przez Inwestora, natomiast analiza dotyczyła głównie zagospodarowania przestrzeni. Mieszkanie w stanie deweloperskim narzuciło niestety pewne rozwiązania, do których konieczne było dostosowanie- jak kaloryfer nad pralką- jednak ostatecznie udało się dość fajnie ukryć pralkę i znaleźć sporo przestrzeni do przechowywania. Dwa warianty dotyczyły głównie prysznica oraz wanny- świetnie widać jak bardzo wybór konkretnej opcji wpływa na odbiór przestrzenny wnętrza. Priorytetem było przechowywanie zatem przy opcji zabudowy prysznica udało się estetycznie ukryć min. kosz na brudną bieliznę i finalnie ta wersja wygrała:) Czekamy na realizację!
Each interior can be arranged in many ways. The final version is connected with many different factors like who is going to be the main recipient of this interior. A large bathroom for a big family will look different than a small bathroom for a single. Making arrangement of such space is a great analysis of different function and aesthetic options. Below a project where aesthetic assumptions were clear and specified by the investor, but analysis was connected especially with functionality. Two variants was connected mainly with arranging shower or a bathtub- and it can be seen well how much they impact on space in this interior. Storage was the priority, so together with the shower it was much easier in aesthetic way to put i.g. a laundry basket and this version finally won:) Now we are waiting for realisation!

                                                                  PORÓWNANIE/ COMPARISON:
                                                                    Ver 1 - prysznic/ shower


Ver2-wanna/ bathtub


Ver1






Ver 2- wanna