BLOG O WNĘTRZACH I PODRÓŻACH.
DWIE PASJE- PROJEKTOWANIE WNĘTRZ I PODRÓŻE. WITAJCIE W MOIM ŚWIECIE!

czwartek, 17 stycznia 2019

ZAWÓD: PROJEKTANT WNĘTRZ-czyli dlaczego to co wydaje się być proste, piękne i przyjemne tak naprawdę jest mocno skomplikowane....

"Piękny zawód" mówią jedni...."tak sobie Pani tylko dobiera kolory", dodają..."w zasadzie to komputer wszystko robi" - taka luźna dygresja na temat wizualizacji...I na tym w zasadzie możnaby poprzestać ponieważ niestety częstokroć tak wygląda świadomość w temacie pracy projektanta wnętrz. Walczyć z tym mitem, tłumaczyć, opowiadać? Tylko Ci, którzy mieli możliwość czy chęć skorzystania z takiej usługi mogą tak naprawdę odpowiedzieć jak taka współpraca przebiega, ile wymaga czasu, wysiłku, zaangażowania i czy w efekcie ma ona sens a raczej jak wielki ma sens i jak ciężko byłoby bez takiego wsparcia....Oto kilka dygresji z życia wziętych, pisanych z wielką nadzieją jak bardzo pomogą w zrozumieniu specyfiki pracy i faktu, że za taką pracę należy się też adekwatne wynagrodzenie.

źródło depositphotos

1. Projektant wnętrz- czyli płacimy za fachowość, profesjonalizm i kreatywność a nie skupiamy się na opcji "kto da taniej". Praca projektowa to nie przysłowiowa sprzedaż na targu marchewki "kto da taniej". Jeśli chcemy żeby ktoś naprawdę wysłuchał naszych potrzeb i spełnił nasze oczekiwania musimy pamiętać, ze taka praca zostanie wyceniona indywidualnie. Osoba, która podejmie się współpracy przy tworzeniu wnętrza naszego domu- miejsca, na które niejednokrotnie pracowaliśmy całe życie- musi stać się naszym psychologiem, doradcą, fachowcem w wielu dziedzinach i osobą, na którą możemy liczyć kiedy w trakcie realizacji wystąpią nieprzewidywalne problemy...Będzie naszym pomostem między handlowcami, sklepami i ekipami wykonawczymi...Nie tylko uporządkuje nasze pomysły, stworzy spójną wizję aranżacyjną ale i przy realizacji projektu będzie po prostu wsparciem. Zatem skoro oczekujemy tak dużo i na tak dużo możemy liczyć, musimy też taką osobę odpowiednio wynagrodzić. Jeśli dodatkowo projektant prowadzi firmę, opłaca comiesięczne składki, biuro, księgową czy pracowników i tak niejednokrotnie jego zaangażowanie  i poświęcony czas będzie znacznie większe niż zysk, który finalnie po odliczeniu wszystkich kosztów osiągnie. Natomiast to co osiągnie klient to zobrazowania i spójna wizja jego marzeń o wnętrzu:)

źródło depositphotos

2. Profesjonalizm- czyli fachowy projekt i fachowa ekipa wykonawcza- inaczej polegniemy! Cóż z tego, że niejednokrotnie poświęcam ciężkie godziny pracy do późnej nocy aby przygotować pełną dokumentację techniczną opisującą każdą ścianę wnętrza domu,( który nieraz ma 150 czy 200m/2 przez co dokumentacja oscyluje w granicach 100-200 stron) po to aby wykonawca dokładnie wiedział co robić, jeśli ekipa, którą zatrudni Inwestor nie potrafi z tego skorzystać! Telefony w stylu "mogłaby Pani podjechać i pokazać na ścianie gdzie to ma być" na szczęście zdarzają się coraz rzadziej...Coraz częściej natomiast odbieram telefony "chciałam tylko poznać osobę, która tak dobrze zaprojektowała elektrykę, nie mam żadnych pytań"- i one sprawiają, że chce się pracować!:) Inwestycja w projekt i w fachową ekipę to podstawa, inaczej mamy szansę nie polec na polu walki a w miarę ogarnąć temat budowy czy remontu. Jeśli uda zgrać się obie kwestie (tym bardziej, że projektant na szczęście pracuje też z własnymi fachowcami, których może polecić)- mamy szanse nie tylko podczas całej inwestycji zachować zdrowie psychiczne ale i rzeczywiście finalnie cieszyć się efektem w realu a nie tylko na wizualizacjach.

3. Komputer sam niczego nie robi- programy pokazujące wnętrza naszych domów w 3D to zarówno totalne błogosławieństwo jak i przekleństwo. Kiedy nie było takiej możliwość Inwestor musiał całkowicie zaufać projektantowi, że rozwiązanie, na które wskazuje jest optymalne i finalnie najlepsze dla inwestycji. Możliwość zobaczenia wnętrza w 3d czasem zamiast pomóc może też oddalić kwestie podjęcia decyzji. Jeśli nie wiemy czego chcemy i w jakim wnętrzu będziemy dobrze się czuć praca nad wizualizacjami może trwać w nieskończoność i zamienić się w totalny absurd. Wizualizacja ma pomóc naszym wyobrażeniom ale nie należy poddawać się paranoi. Nie chodzi o to, żeby tygodniami tworzyć doskonały rysunek- chodzi o to, żeby stworzyć w realu doskonałe wnętrze. A wnętrze doskonałe będzie tylko wtedy, kiedy będziemy w nim czuć się dobrze- a każda osoba czuje się dobrze w różnym otoczeniu. I tu dochodzimy do sedna sprawy- niejednokrotnie Inwestorzy proszą o zmiany w wizualizacjach- inny kolor grzejnika, inny kolor kanapy, inny sprzęt, inna lampa itd...Każdorazowe przygotowanie wizualizacji zajmuje GODZINY! To nie TYLKO zmiana koloru, następnie TYLKO zmiana kształtu albo TYLKO inny obraz na  ścianie. Komputer sam niczego nie robi, to praca osoby, która musi wyszukać odpowiednie bryły 3d aby je wprojektować, dopasować wymiary, zmieniając jeden kolor może okazać się niezbędna zmiana innych elementów i tak w nieskończoność....Dlatego dobrze żeby Inwestorzy zdawali sobie sprawę, ze każdą wizją, którą naprawdę ciężko przekuć w 100% na grafikę stoi człowiek. Warto czasem zaufać jego wyczuciu i doradztwu- zamiast tracić cenne godziny naszego życia na tworzenie i ciągłe zmienianie pięknego obrazka, którego możemy nie zrealizować bo finalnie pochłoną nas koszty jego realizacji. Warto też nie marnować czasu na zmiany tylko po to, żeby finalnie stwierdzić, że pierwotna wizja zaproponowana przez projektanta była jednak najlepsza! Dlatego zatrudniając projektanta dajmy mu narzędzia w postaci naszych oczekiwań ale i zaufanie by nasze oczekiwania mógł spełnić bazując nie tylko na grafice ale i na doświadczeniu, wyczuciu struktur i kolorów, które będziemy mogli docenić dopiero w rzeczywistości.

4. Od spotkania z Inwestorem do finalnego projektu wnętrza- pomiędzy jednym a drugim wydarzeniem upływają czasem tygodnie a nawet miesiące... Jeśli Inwestor powierza mi zaprojektowanie wnętrza domu, który ma np. 150m/2 to wiemy już, że czeka nas kilka tygodni poznawania się:) Dobrze zatem, żebyśmy od początku nadawali na tych samych falach - to ważne! Weryfikacja pomysłów inwestorów a następnie żmudna praca nad funkcjonalnością i kwestiami technicznymi aż do najtrudniejszych niuansów jakimi rządzi się poczucie stylu i estetyki, które każdy z nas ma różne...Taka praca to nie tylko kierowanie się zasadami sztuki projektowej ale i umiejętne przekuwanie jej na indywidualne potrzeby. Nie jest to łatwe i naprawdę aby osiągnąć zadowalający efekt to nie tylko kwestia "dobieranie kolorów":) 

5.Dzień z życia projektanta wnętrz- o ile początek dnia zwykle wygląda tak:



to koniec nie jest już zbyt zachęcający:


żródło depositphotos

Co się wydarza przez te kilka godzin?
Odpisywanie na maile- nie zawsze ważne i istotne oraz odbieranie telefonów z tysiącem pytań- od Inwestorów i wykonawców- patrz punkt 9. Praca za biurkiem nad projektem, która wymaga skupienia i koncentracji a przede wszystkim pomysłu i kreatywności- często przerywana niecierpiącymi zwłoki telefonami:) Wizyta na budowie, pomiary i ustalenia z wykonawcami. Wizyta w sklepach- wybieranie materiałów wykończeniowych, oświetlenia, mebli. Spotkanie z klientem, jednym lub kilkoma- sugestie dotyczące wyboru płytek, roztaczanie wizji finalnego efektu już w sklepie zanim jeszcze rozpocznie się sama praca projektowa aby dać jak najlepsze wyobrażenie, ze ten wybór będzie naprawdę słuszny i uzyskamy pożądany efekt- nie chcemy przecież marnować sobie wzajemnie czasu, którego ani Inwestor ani projektant nie ma za wiele. Wysyłanie zapytań ofertowych, wyceny i kosztorysy....Wysyłanie zdjęć z propozycjami i wizualizacji do inwestorów z wszelkimi opisami tłumaczącymi zasadność takich a nie innych rozwiązań...czy 8 godzin dziennie wystarczyłoby na to wszystko?:)

6. Niezbędne elementy pracy projektowej:
- wizyta na budowie- podczas ponad 5 lat prowadzenia własnej pracowni tylko w przypadku dwóch projektów nie byłam obecna na budowie- pierwszy to projekt w Luksemburgu, drugi w Wejherowie- zgłaszający się Inwestorzy, wiedzieli, że odległość uniemożliwi ten aspekt więc świadomie zlecili go "on-line" a dowodem na totalne powodzenie jest fakt, że zgłaszają się ponownie przy okazji kolejnych inwestycji. Serdecznie za to dziękuję! Natomiast ten aspekt to podstawa, żeby zobaczyć okoliczności towarzyszące projektowi, omówić wszystkie potrzeby bądź na tym etapie możliwości wprowadzenia zmian np. układu ścian i zwyczajnie banalnie zinwentaryzować wnętrze. Oj tak, zdarzało mi się być "kolejnym" projektantem, stąd wiem, ze nie zawsze jest to takie oczywiste:)

- pomysł, pomysł i jeszcze raz wizja- standardowo miejsce rozpoczęcia pracy projektowej wygląda tak:




I dopiero po dłuższym czasie może wyglądać tak:






Aby osiągnąć to drugie projektant musi wykonać przede wszystkim pracę, która jest wizją i jej żmudnym w czasie przelaniem na papier, czasem też dopilnować aby wykonawca zamiast "nie da się" zrobił "da się" i wszyscy byli zadowoleni:)

-panowanie nad chaosem informacyjnym- ilość informacji jakie przetwarza projektant jest wręcz przeogromna. Zwykle pracuje się nad kilkoma projektami jednocześnie, w międzyczasie realizują się inwestycje z projektów wcześniej ukończonych, czasem z opóźnieniem np. po 2 latach od ukończenia projektu...To powoduje cała masę elementów, które ma się w głowie, ponieważ rozmawia się z kilkorgiem różnych Inwestorów, taką samą liczbą wykonawców oraz osób realizujących np. dostawy materiałów na budowy...Ciężko mieć w głowie dokładnie każdy zrealizowany projekt w szczegółach:) A i tak zawsze padnie o najdrobniejszy szczegół:)

7. Remont i budowa to koszmar- nie ma co ukrywać, takie są fakty...Projekt to podstawa i tak naprawdę bez niego całe przedsięwzięcie okazuje się o wiele trudniejsze. Projekt na budowie to drogowskaz dla wykonawcy, w którą stronę iść. To oszczędność czasu również dla wykonawcy, który nie musi pytać Inwestora o każdy element tym bardziej, że sam proces realizacji można częstokroć nazwać koszmarem pod względem organizacji, spinania terminów wykonawców, dostaw towarów i tak dalej...Jednak zanim dojdzie do finalnego dopięcia projektu wnętrza wielość możliwości w trakcie samej aranżacji wnętrz zarówno pod względem stylistyki, różnorodności materiałów, sklepów i analiz może przyprawić co najmniej o ból głowy...Na tym etapie najczęściej okazuje się, ze Inwestorzy mają różne wyobrażenia i oczekiwania i czasem naprawdę trudno je pogodzić...Godziny rozmów, ustaleń, propozycji i wizualizacji  Projektant zrobi wszystko żeby pokazać skalę możliwości ale też zasugeruje najlepsze rozwiązanie- natomiast to Inwestor podejmuje decyzje. Oczywiście zdarzają się też sytuacje idealne, kiedy Inwestorzy są tak zgrani, że dokładnie oczekują tego samego oraz są w stanie bardzo szybko podejmować decyzje co do propozycji dzięki czemu projekt posuwa się do przodu. Są to Inwestorzy Idealni- których w swojej karierze miałam okazję poznać kilku za co serdecznie dziękuję- to pozwoliło mi wytrwać w przekonaniu, że moja praca i zaangażowanie ma sens i wracam do miłych chwil pracy nad projektem zawsze kiedy myślę, że naprawdę już teraz oszaleję!:)

8. "Casting" na projektanta- oczywiście zrozumiałe jest, że podjęcie decyzji o pracy z konkretnym projektantem wnętrz jest bardzo trudne. Częstokroć Inwestorzy spotykają się z kilkoma projektantami, żeby też ich poznać i zobaczyć, który najbardziej odpowiada im "charakterologicznie". Natomiast ważne jest aby zgłaszać się do projektanta, którego prace- projekty i realizacje, które możemy znaleźć na stronie- nas przekonują. Możemy poznać główne założenia i kierunek estetyczny prac i zobaczyć czy nam on odpowiada. To z pewnością oszczędzi czas obu stronom. Dobry projektant wnętrz i tak zaprojektuje w stylistyce, która będzie odpowiadać Inwestorowi a nie jemu samemu- na tym to przecież polega!

9. Śmieszno- strasznie- czyli liczba telefonów, maili i problemów, które często nimi nie są może być nieskończona! Przykłady? Proszę:
-"Pani Aniu, bo wykonawca powiedział, ze maluje tylko Śnieżką. Czy może Pani na szybko wybrać kolory ze Śnieżki zamiast tych, które zatwierdziliśmy? Bo on już czeka na budowie"?
-" Pani Aniu, bo tam taki kabel zwisa , pod telewizor chyba, ale to jakoś za wysoko, wydaje mi się, a wykonawca mówi, że zrobił inaczej niż w projekcie i  najwyżej się zmieni, to tak ma być"
- "Pani Aniu, bo po konsultacjach stwierdziliśmy, ze te kolory na które ostatecznie zdecydowaliśmy się wczoraj to jednak zmienimy"
- "Pani Aniu , bo przyjechał ten towar, który miał nie przyjeżdżać a ten Pan, co miał to załatwiać to go nie ma, a kurier czeka to co ja mam robić"
- "Pani Aniu, ten kolor biały to taki jakby mało biały, czy on miał wpadać w pistacjowy, bo taki mi się wydaje, chyba, że jak meble dojdą to inaczej będzie?"
- "Myślałam, że będzie bardziej żółty"...
-"Przepraszam, że dzwonię o 22.00 ale tak w sumie mam czas to może omówimy propozycje?"
-"A to Pani żyje! Bo w sobotę i niedzielę nie mogłem się dodzwonić...Nic polnego, tak w sklepie byliśmy akurat no i...."
- "Na zdjęciu mi się podoba ale jak patrzę w sklepie to nie"
- "Porównując te trzy odcienie szarego, który jest najbardziej szary?"

I tak w nieskończoność:):):):)


żródło depositphotos

Projektant też człowiek! Może to dziwić ale też potrzebuje jeść, spać i mieć czas wolny aby widzieć się z rodziną, mieć czas na rozwój osobisty i na kreatywny odpoczynek! Myślę, że większość projektantów naprawdę kocha swoją pracę bo jak widać powyżej naprawdę nie jest ona łatwa. Wymaga opanowania wielu zawodów w jednym i naprawdę dużej dozy cierpliwości i empatii w kontaktach międzyludzkich. Asertywność jest czasem konieczna. Jednak wiem, że dobre chęci, dobrze ustalone zasady i wzajemny szacunek to konieczność aby współpraca na linii Projektant- Inwestor zakończyła się sukcesem! Na szczęście tak się dzieje! Mam nadzieję, ze ten wpis nieco przybliżył samą specyfikę pracy i pomoże w podejmowaniu świadomych decyzji dlaczego warto w taką współpracę zainwestować!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz