BLOG O WNĘTRZACH I PODRÓŻACH.
DWIE PASJE- PROJEKTOWANIE WNĘTRZ I PODRÓŻE. WITAJCIE W MOIM ŚWIECIE!

środa, 25 września 2019

Duńskie "hygge" czyli jedyne w swoim rodzaju uprzyjemnianie codzienności

Wjeżdżamy w małe duńskie miasteczko i to co powtarza się cyklicznie to dbałość o szczegóły - zadbane trawniki, pola obsiane kwieciem dookoła i w co trudno uwierzyć ...sklepy z wszechobecnym designem! Tak, Dania to raj dla projektantów i dekoratorów wnętrz! Poczucie estetyki oraz wzornictwo jest tu na najwyższym poziomie. Wśród dosłownie kilku sklepików w małym miasteczku zawsze znajdzie się miejsce, w którym ktoś dopieszcza swoje królestwo designu. Porcelana, latarenki, koce, świeczki, koszyki to wszystko jest częścią duńskiego "hygge". Pod tym pojęciem kryje się wiele znaczeń ale podstawowe to umiejętność zwolnienia w codziennym biegu i cieszenia się małymi rzeczami. Skandynawia opanowała tą umiejętność do perfekcji- długie jesienno-zimowe wieczory sprzyjają wspólnemu spędzaniu czasu pod kocykiem pośród palących się  świec- tworzenia atmosfery przytulnego i bezpiecznego miejsca na ziemi w otoczeniu najbliższych. Dla Duńczyków ma być "hyggelig" jak dla Norwegów "koselig" i już! I trzeba przyznać w każdym z takich sklepików można dosłownie poczuć tą atmosferę! Co więcej, nie ma tutaj powszechnie znanego nam monitoringu i każdy może zupełnie swobodnie spędzać długie godziny dosłownie przekopując się przez stosy mniej i bardziej "hygge" elementów wyposażenia wnętrz:) Zaraz obok duńskiego "selvpluk" (czyli samodzielnego zrywania kwiatów w miejscach prywatnych- do tego celu zawsze dostarczone są nożyczki oraz puszka, gdzie można zostawić kilka koron- i o dziwo one ciągle tam są!) oraz "lopper" (czyli tzw. pchlich targów, miejsc gdzie można dostać mnóstwo ciekawych staroci- skarbów, lub po prostu rzeczy, które komuś są już niepotrzebne) są to naprawdę najcudowniejsze elementy tworzące tą duńską jedyną w swoim rodzaju osobliwość.
























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz